Państwo w państwie

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Edyta Tkacz napisał(a):

    :-)))))))
    Przypomina mi to, jak parę lat temu, gdy pracowałam w Gazecie Krakowskiej, zadzwoniłam do urzędu X z prośbą o informacje.
    Urzędniczka: Nie mogę Pani podać tych danych.
    Ja: A dlaczego?
    Urzędniczka: Bo te dokumenty mam w pokoju obok.
    Ja: A mogłaby Pani przejść do tego pokoju i zajrzeć do dokumentów?
    Udało mi się ją przekonać!

    • dychadziennie napisał(a):

      Brawo!
      Tak mnie teraz naszło, że doświadczenia tego rodzaju najczęściej prowadzą do wniosku o bezsensie urzędów w ogóle. Na zasadzie: “skoro w firmie pracują ludzie niekompetentni to znaczy, że taka firma nie powinna istnieć.” A potem można już tylko otwierać popcorn i do wieczora wpadają same najlepsze komenty! 😉

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: