Żywa tkanka miejska

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. xpil napisał(a):

    Zazdraszczam! Swego czasu dojeżdżałem do pracy pociągiem, potem się przesiadłem na tramwaj – i tak to było przez lata całe. Masa czasu na kontemplację tudzież lekturę. Teraz dojeżdżam autem i najlepsze, co w tym czasie mogę robić, to słuchać audiobooków. Jak się nie ma co się lubi…

    • dychadziennie napisał(a):

      A próbowałeś z soundtrackami do filmów? Bo filmowa muzyka nieźle potrafi działać na wyobraźnię…

      • xpil napisał(a):

        Z jakiegoś powodu muzyka filmowa nigdy mnie specjalnie nie kręciła (może z nielicznymi wyjątkami). Wolę audiobooki i “Discover Weekly” ze Szprotyfaja.

  2. Zbigniew napisał(a):

    Myślę, że budynki jako “płodzone” przez ludzi są ich obrazem – obrazem wewnętrznym oddanym w materii.

    • dychadziennie napisał(a):

      Przyznam, że nieco mnie Pan zasmucił tym komentarzem. Wychodzi bowiem na to, że popularność funkcjonalizmu w architekturze świadczy nie tylko o tym, że człowiek stał się jeszcze bardziej interesowny niż dawniej, ale również dość chamowaty w gustach.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: