Po obu stronach Puszczy

Niedziela, 13 sierpnia 2017 r., 12:00 w południe. W Starej Białowieży właśnie rozpoczyna się Ogólnopolski Marsz w Obronie Puszczy. Transparenty, megafony, z głośnika werbalna animacja pod hasłem „nie zgadzam się”. Rzęsisty deszcz tylko motywuje setki zgromadzonych przeciwników wycinki.

Jest za głośno, za bardzo jednoznacznie, za dużo samochodów. Wsiadamy w swój, jedziemy do wschodniej Puszczy, pod granicę z Białorusią.

Dojeżdżamy do miejsca, gdzie dalej już tylko pieszo. Po prawej las, po lewej Białowieski Park Narodowy. Przed nami jeszcze kilometr i będziemy na miejscu.

Dochodzimy do „Dziedzinki”, leśniczówki, w której żyła prof. Simona Kossak. Przez kilkadziesiąt lat swojego pobytu tutaj oswoiła rysia, oślicę Hepunię i kruka Koraska, który na powitanie najpierw dziobał przybysza w kostki, a potem zabierał całą zawartość kieszeni. Prof. Simona Kossak miała też lochę Żabkę – prawie trzystukilogramowe bydle z manierami dobrze ułożonego psa.

Wokół leśniczówki cisza. Z wyjątkiem kilkuosobowej wycieczki, której przewodnik wciska kit, że kornik drukarz żeruje w korzeniach.

————————————————-

Po kilku dniach od powrotu znajduję w internecie to zdjęcie. Żaden ze mnie Zielony, ale wydaje mi się, że więcej w nim ekologii niż na dziesiątkach najbardziej żarliwych transparentów.


To bardzo ciekawe, że ludzie raczej protestują przeciwko czemuś niż jednoczą się wokół jakiejś pozytywnej idei, nie sądzisz?

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Zbigniew napisał(a):

    Uwielbiam zwierzęta, tym niemniej jednakowoż, tego, uważam że na łóżku powinien być człowiek, a Żabka jednak na kocyku na podłodze przed – ewentualnie. Miłość nie pamiętająca o porządku staje się odjazdem. Mam tu na myśli porządek – ład stworzenia.

    • dychadziennie napisał(a):

      Że tak powiem: hehe, no trochę racji Pan ma! Choć skoro istnieje dokumentacja fotograficzna ukazująca całujące się obie Panie (Kossak i Żabkę) to i może akurat powyższe zdjęcie zostało zrobione z okazji jednego razu w miesiącu, kiedy „dzikowi dane było pożyć jak człowiek”? 🙂 Niemniej, pozwolić trzystukilogramowemu zwierzęciu wejść sobie na głowę byłoby ze wszech miar niewskazane 🙂
      Dziękuję za komentarz, fajnie że Pan tu czasem zagląda!

  2. naszemiszmasze napisał(a):

    Zgadzam się 🙂

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: