Ludzie

Wywiady z ludźmi, strzępki zasłyszanych rozmów, historie opowiedziane słowami innych. O dziwakach, bohaterach, marzycielach z Polski północno-wschodniej. Bo nie ma jednej, najlepszej wersji tego, co wokół.

 


Najszczęśliwsza biegaczka na świecie – 19 maja 2017

W Media Marktcie mam siedmiogodzinny tryb pracy i gdybym potem po pracy nie mogła pobiegać, albo chociaż wyjść do lasu i pokontemplować przyrody to chyba bym pierdolca dostała i skończyła w psychiatryku. Dużo biegam, długie dystanse przeważnie. Kiedyś biegałam dużo więcej, jeździłam na rowerze. Nie ma już moich ulubionych tras, wszystko zabudowane, cudowny mostek nad Łyną też dawno zburzony…

 


Śledzik – 9 maja 2017

W latach 90. co drugi wyjeżdżał stąd do Czikago albo Niujorku, wszyscy znali ten patent na lot bez wizy przez Kanadę. Była też opcja przez Meksyk, tak zrobił mój wujek, a że kryminalista to musiał się czołgać przez granicę. W Ameryce miał jakąś babę i chciał do niej, ale złapali go po dwóch dniach tego czołgania. No wyobraź sobie: przypakowany, wielki, cały wydziarany turla się po jakichś pustynnych krzakach.

 


Wysokie progi prof. Balcerowicza – 5 maja 2017

Niektórzy znani i wpływowi ludzie są na tyle znani i wpływowi, że spotykają też czasem zwykłych ludzi, a decyzje, które podejmują są tak wpływowe, że potrafią zmienić czyjeś zwykłe życie. Prof. Leszek Balcerowicz zmienił życie wielu, wielu ludziom. Spotkałem go wczoraj. Pił kawę w swoim domku letniskowym, na samym szczycie góry, 20 km od Olsztyna.

 

 


Ja – rasista – 25 kwietnia 2017

Ja wyjechałem do Amsterdamu w 2012, do pracy, wróciłem tu do Olsztyna tylko na kilka dni – służbowo. I od tamtej pory w Holandii ukradli mi dwa rowery i skuter. Wszystkich złodziei złapano, za każdym razem to byli ludzie z Bliskiego Wschodu. Irakijczycy lub inni.

 

 


Tam, gdzie diabeł mówi „dobranoc” – 14 kwietnia 2017

Gdy mieszka się w Himalajach to można się zastanawiać, jak ludzie są w stanie nazywać Tatry górami. Gdy jedzie się do miejsca położonego 20 km od białoruskiej granicy możesz wymyślać wszystko, a i tak to przebije Twoje oczekiwania.

 

 


Najpierw trzeba mieć co czytać – 10 kwietnia 2017

Wiesz… my tu z żoną mieszkamy sobie pod Augustowem, ja jestem weterynarzem, duże zwierzęta generalnie. Niedziela 22:00, a ja jeszcze jadę do jednego zlecenia – tyle mam roboty. Kiedyś się też bawiłem w leczenie psów, ale teraz to już się nawet nie rozdrabniam. Zresztą, Duńczycy i Niemcy mają tak zatrutą azotanami glebę, że w najbliższych latach będą musieli zredukować liczbę bydła, więc tutaj już tylko ręce zacierają, żeby przejąć tę produkcję z zagranicy.

 


„Najpierw zapytajmy ludzi czy w ogóle tego chcą!” Pamiątki Warmińskie (wywiad) – cz. 2 – 6 kwietnia 2017

Kto stworzy najlepszy wizerunek miasta?
Czy istnieją jakieś różnice między miastem i wsią?
Kiedy można zrobić coś na własnym osiedlu?

O Olsztynie, marketingu i bliskim kontakcie z naturą opowiada Michał Parda, założyciel Pamiątek Warmińskich.


(Nad)zwyczajny rowerzysta – 3 kwietnia 2017

W „Korespondencie z Polszy” jest taka scena jak Hugo-Bader goni biegnącą babuszkę i pyta ją, po co to robi, ile biega w tygodniu i czy to tak dla siebie, czy może bierze udział w maratonach. Babuszka patrzy na niego zdziwiona i przeprasza, ale „musi biec dalej”. Wokół sceneria ukraińskiej wioski, chyba już nawet z prądem. Z kolei u nas Polska od dwóch dni na nowo kocha się w rowerach. Biorę swój i jadę przed siebie…

 


On – 2 kwietnia 2017

Od rana grabię i zbieram zeszłoroczne gałęzie – klasyczne wiosenne porządki na działce, podczas których można sobie przy okazji w głowie poukładać bieżące sprawy. W przerwie otwieram „Debatę”, olsztyński miesięcznik redagowany przez mentalnych dinozaurów, którzy naprawdę chyba wierzą jeszcze w sens działań lokalnych. W środku artykuł o defraudacjach w warmińsko-mazurskim Związku Niewidomych, trwających od początku lat 90.: rozbuchana administracja, nieadekwatność finansowania, faktury bez dat i z ręcznie dopisywanymi cyframi.

 


Skype rozmowy24 marca 2017

Wiesz… budowanie domu to w ogóle jest szalona sprawa, więc to musi być zrobione w trochę szalony sposób. Dom z bali można postawić w trzy miesiące, z oknami dachem itd. – stan surowy zamknięty. Ludzie się licytują kto ile wydał na kopanie fundamentów. 50 tysięcy, 60 tysięcy… A to wcale nie trzeba mieć masy robotników do tego. Czasem pan Zenon z koparką albo Gienek z gruchą się przyda, ale to też możesz zrobić z ziomami.

 


„Niech każdy promuje coś innego!” Pamiątki Warmińskie (wywiad) – cz. 1 – 22 marca 2017

Czy pamiątka z pobytu w jakimś miejscu w Polsce musi się kojarzyć wyłącznie z cepelią?
Czy różnice między regionami naszego kraju to wyłącznie wyścig o to, kto jest lepszy lub gorszy?
Czy można wysyłać swoje produkty do Australii nie tracąc na własnej, lokalnej tożsamości?

Michał Parda, założyciel Pamiątek Warmińskich wszystko wyjaśnia. Wystarczy posłuchać.

 


Teoria muzyki – 5 marca 2017

Wiesz… no można w sumie tak podchodzić do grania muzyki, że wszystkie dźwięki masz zaplanowane, rozpisane, wiesz… do ostatniej nutki. Że przychodzisz na próbę lub na koncert i odgrywasz to, co sobie ustaliłeś. W takim graniu nie ma miejsca na błąd, na Twój lepszy lub gorszy nastrój konkretnego dnia. A gdy w graniu jest ten element niewiadomej, tylko wtedy jesteś…

 


Autoterapia – 16 lutego 2017

Kiedyś dwie kobiety postawiły siatki i gadały. Dwie matki przy piaskownicy miały kilka godzin, żeby przegadać wszystkie aktualne problemy macierzyństwa. Wystarczyło pogadać ze sklepową, żeby wiedzieć kto zalega z opłatami za gaz i którą żonę ma teraz ten spod ósemki. Dzisiaj w większości siedzimy pozamykani w domach. Nic dziwnego, że potrzebujemy terapeutów. Kiedyś terapię ludzie robili sobie sami, bez specjalistów.

 


Klient o imieniu CHAOS – 2 lutego 2017

Istnieją na tym padole ludzie, którzy mechaniką kwantową smarują sobie kanapki.

 

 

 


Plan ewakuacji – 23 stycznia 2017

Każdy z nas to przerabiał: masz jakiś problem, w głowie kołacze Ci się kilka rozwiązań, ale nie bardzo wiadomo, które będzie najlepsze. Poruszasz temat przy najbliższej rozmowie z kimś zaufanym i nagle z drugiej strony pada rozwiązanie, które leżało tuż za rogiem – łatwe w wykonaniu, oczywiste w swej prostocie, najbardziej logiczne z możliwych.

 


Praca dla innych – 22 stycznia 2017

Podróże kształcą – ludzie gadajo. W zdrowym ciele zdrowy duch – podobno. Jesteś kowalem swojego losu – powtarzają wszyscy wokół. A więc jak podróże to i zdjęcia z co bardziej egzotycznych miejsc, jak zdrowy duch to i festiwal przepisów/zdjęć kaszy jaglanej i jak własny los to motywacyjna retoryka. Tak przynajmniej mi się to układa, gdy rozglądam się po internetach. 3w1.

 


Prywatne czy publiczne? Dwóch Polaków – trzy opinie – 17 grudnia 2016

Trzymam się postanowienia i chodzę na ten angielski. Pewnie, że najszybciej bym się podszkolił zagranicą, ale tam na ulicy nikt gramatyki nie tłumaczy i nie bardzo chcę wyjeżdżać, więc wymyśliłem sobie taki kompromis. Na dzisiaj zapisały się 3 osoby, przyszedłem tylko ja. Początkowe uprzejmości, zwyczajowe kurtuazje o pogodzie, po kilku minutach okazuje się, że miłej pani prowadzącej też z doktoratem było nie po drodze – za mało godzin wykładowych…

 


Mądrości Pablopavo – 30 listopada 2016

Na facebooku żadnego wydarzenia, zamiast tego informacja, że dziś o 17:00, a pod postem plakat wrzucony jako zdjęcie do tekstu. Event spotkania nie czyni – myślę – może to taki świadomy chłyt marketingowy, żeby ludzi jeszcze bardziej zaintrygować, złapać ich na wędkę reguły zaangażowania, może taka polityka organizatorów, bo plakatów wydrukowano więcej i nie wszyscy się bawią w internety… Jakby nie było, jadę posłuchać.

 


27.11.2016 – 27 listopada 2016

Tekst pochodzi z tomiku wierszy Waldemara „Pudlesa” Szędy. Lub Pudla po prostu. Tylko datę bym zmienił na dzisiejszą.

 

%d bloggers like this: